Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Portugalia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Portugalia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 lutego 2014

Espaguete com sardinha, czyli spaghetti po portugalsku


Cd. portugalskich smaków. Jednym z nich, chyba najbardziej rozpoznawalnym, są... sardynki! Zapraszamy na szybkie spaghetti po portugalsku.


Składniki (na 4 osoby, jako główne danie):
400 g spaghetti
2 puszki sardynek w puszce (ok. 200 g)
1 puszka pomidorów (pokrojonych) lub passaty (ok. 400 g)/w sezonie ok. 3-4 świeże pomidory
1 łyżka oliwy
1 mała cebula
1 duży ząbek czosnku
½ czerwonej papryki
2 łyżeczki kaparów
2 łyżki czarnych oliwek
1 łyżeczka skórki z cytryny
mały pęczek natki pietruszki
¼ świeżej czerwonej papryczki chilli lub ½ łyżeczki suszonej papryczki chilli
szczypta cukru, soli i czarnego pieprzu


Przygotowanie:
W czasie przygotowywania sosu, ugotować makaron*.
Rozgrzać łyżkę oliwy oraz oliwę z sardynek na patelni, zeszklić posiekaną cebulę, dodać czosnek. Następnie dodać pokrojoną w drobną kostkę czerwoną paprykę, kapary, pokrojone w plasterki oliwki oraz chilli. Smażyć przez ok. 3 minuty, dodać sardynki i delikatnie je rozgnieść. Smażyć następne 2-3 minuty, dodać pokrojone pomidory, skórkę z cytryny oraz cukier, sól i pieprz do smaku. Posiekać natkę pietruszki, dodać pod koniec gotowania (zachować garść do posypania po ułożeniu makaronu na talerzach), wymieszać i polać ugotowany makaron.

*Makaron gotować zawsze w dużej ilości bardzo słonej wody, nie dodawać do gotowania oliwy (utrudnia oblepianie makaronu sosem).


niedziela, 2 lutego 2014

Portugalski tapas - moelas à portuguesa, czyli żołądki z kurczaka w sosie pomidorowym


Moje pierwsze zetknięcie z kulturą tapas miało miejsce w Salamance. Miałam wtedy okazję spróbować między innymi świńskiego nosa. Od tamtego wieczora jestem wielką fanką tapasów, a przede wszystkim takich, które w roli głównej obsadzają rzadko wykorzystywane składniki, często te z niższych poziomów kuchennej hierarchii.


W Portugalii tapasy są znacznie mniej wszechobecne, ale to właśnie tam, w małym miasteczku Evora, trafiłam na danie z żołądkami. Okazało się być nie tylko pożywką dla wyobraźni – jeść żołądki to przecież znacznie bardziej egzotyczne przeżycie niż tortillę, chorizo czy nawet szynkę serrano – ale i całkiem przyjemnym doświadczeniem dla podniebienia. Kiedy żołądki rzuciły mi się oczy biobazarowym stoisku postanowiłam odtworzyć próbowane w Evorze moelas.    
 
Składniki (na 4 osoby, jako przystawka/przekąska/kolacja):
0,5 kg żołądków z kurczaka
1 duży ząbek czosnku
4 liście laurowe
1 ziele angielskie
Sos pomidorowy:
2 łyżki oliwy
1 duży ząbek czosnku
1 mała cebula
1 puszka pomidorów (pokrojonych) lub passaty (ok. 400 g)/w sezonie ok. 3-4 świeże pomidory
½ szklanki białego wytrawnego wina
1 liść laurowy
½ łyżeczki chilli lub ¼ świeżej czerwonej papryczki chilli
szczypta czarnego pieprzu
sól do smaku
natka pietruszki lub świeża kolendra do posypania

Przygotowanie:
Żołądki oczyścić, przekroić na pół, umyć i osączyć na sicie. Przełożyć do garnka, zalać letnią wodą, dodać 4 listki laurowe, ziele angielskie i ząbek czosnku. Gotować na małym ogniu ok. 1 h. W czasie gotowania żołądków, przygotować sos pomidorowy. 

Na patelni rozgrzać oliwę, zeszklić posiekaną cebulę, dodać rozgnieciony ząbek czosnku.  Dodać pokrojone pomidory, liść laurowy, szczyptę soli, pieprzu oraz chilli. Gotować na małym ogniu przez ok. 5 minut, dolać białe wino, gotować następne 5-10 minut, aby sos trochę odparował. 

Ugotowane żołądki odcedzić i przełożyć do pomidorowego sosu, gotować przez ok. 5-10 minut. Spróbować i w razie potrzeby dodać więcej soli, pieprzu lub chilli. Gotowe żołądki posypać natką pietruszki lub świeżą kolendrą, podawać z chlebem.

Smacznego!

Ania